Przewrócił się dźwig na OFF Piotrkowska. Co ustaliła prokuratura?

Prokuratura śródmiejska wyjaśnia okoliczności tragicznego wypadku, w którym zginął operator dźwigu.
 Paweł Łacheta

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w piątek na budowie biurowca w OFF Piotrkowska Center. Dźwig budowlany runął na ulicę Roosevelta. 23-letni operator dźwigu był zakleszczony w kabinie. Mężczyznę uwolnili strażacy. Niestety, na skutek poniesionych obrażeń, zmarł w sobotę nad ranem w szpitalu. Śledztwo w tej sprawie wszczęła śródmiejska prokuratura.

- Śledztwo toczy się w sprawie o przestępstwo polegające na spowodowaniu zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu o wielkich rozmiarach. Ponieważ doszło do skutku w postaci śmierci 23 – latka, można mówić o przestępstwie zagrożonym karą pozbawienia wolności w wymiarze do lat 8. Niezależnie od tego, sprawa badana jest pod kątem wypadku przy pracy – trwają ustalenia, czy zapewnione były wszelkie niezbędne wymogi w zakresie BHP - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

W weekend na miejscu wypadku przeprowadzone zostały oględziny z udziałem prokuratora, funkcjonariuszy policji i biegłego z Politechniki Łódzkiej, specjalizującego się w konstrukcji dźwigów. Obecni byli także przedstawiciele inspekcji pracy, dozoru technicznego oraz biegły z zakresu BHP.

- Celem czynności było między innymi sprawdzenie, czy ramię dźwigu nie zawadziło o elementy wznoszonego budynku. Na potrzeby postępowania zabezpieczono pęknięty sworzeń łączący elementy konstrukcyjne dźwigu, który w trakcie zdarzenia wbił się w dach pobliskiego budynku. Zabezpieczono dokumentacje związaną z realizowaną budową, przesłuchano świadków, pozyskano także udostępnione w Internecie nagrania obejmujące moment wypadku. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że 5 września br. dźwig poddany był przeglądowi, nie sformułowano wówczas zastrzeżeń, co do jego stanu technicznego. Operator był pracownikiem firmy, która udostępniła wykonawcy dźwig na potrzeby budowy - mówi Kopania.

W poniedziałek rozpoczęto demontaż dźwigu. Prokuratura informuje, że to nie koniec oględzin i zabezpieczania dowodów.

- Prace polegające na demontażu są połączone z dalszymi oględzinami jego poszczególnych elementów konstrukcyjnych dźwigu. Następnie, zdemontowany dźwig przewieziony zostanie na policyjny parking. Prawdopodobne jest, że związane z tym czynności wykonywane będą jeszcze jutro. Dla określenia przyczyn tragedii pomocna będzie opinia powołanego biegłego. Zostanie ona opracowana po sfinalizowaniu przesłuchań, oględzin i przeprowadzeniu bardziej szczegółowych badań. Aktualnie, nie sposób jeszcze przesądzać, czy wypadek jest konsekwencją ludzkiego błędu, awarii technicznej, czy też błędów popełnionych przy wznoszeniu dźwigu - dodaje Kopania.

Wideo

jw

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

19.09.2017, 09:58

Ja bym się raczej spodziewał powtórki z "zamachu smoleńskiego". Winni oczywiście Zdanowska i Tusk (przynajmniej moralnie).

18.09.2017, 16:07

jak znam nasze służby to stwierdzą samobójstwo...

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3